wtorek, 5 lutego 2008

wiersz z dedykacją

dla Justyny


to jest stare okno, spójrz, tam
jest nisza, miejsce na wspomnienia.



poukładać talerze, zastawy
pochować w kartony. złożyć
siebie i wepchnąć za zasłonę.

zburzyli bastylię, a ty w kącie
przypominasz słowa pacierza
odmawianego na palcach przez
dziecko. zaplącz, wstań.

masz za sobą armię zapałek
i mur. przez kruche szkło
zagląda znów scalony świt.

Brak komentarzy: