obojętniejesz do wewnątrz od kiedy przestałeś czytać
sny Ci się buntują bo zielone tabletki
ale ja mam przestrzeń
wychodzisz frontowym oknem piąty raz od wczoraj.
drzwi się znudziły nie ten kolor kształt
faktura jak odciski dwutlenku węgla na moim
talerzu. przekrzyw mi horyzont, bo już mi się zdajesz
kupisz mi ładną doniczkę
pustą. bo oszczędzamy jak wszyscy
nawet na sobie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz