musiała wyjaśnić, dlaczego
nosi szydełkowe torebki jak obietnice; sploty
pozwalają uciekać na zachód w dzień załamania
deszczu. ludzie jak liście, smagają twarz,
kleją się do obwoluty - w biliotece
to musiała być folia, naciągnięta i gładka
jak skórka jabłka. pewność, że jeśli ciepło
to tylko od krwi, z kolejnej otwartej blizny.
ostatnio produkują coraz cieńsze podeszwy.
idealną pewność, wiarę w lód.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz