czwartek, 24 stycznia 2008

o przyzwyczajeniach

wróciłam do starych przyzwyczajeń

nie, nie wystawiam na noc drewnianych dzwonków za okno
nie cukruję herbaty dwiema łyżeczkami
-nadal pijemy gorzką

wieczorem nie zapalam żarówek
wolę badać anatomię księżyca
łykając dym chybotliwych płomieni świec
imitujących zapach kawy
-łatwiej wtedy bawić się w chowanego
koc najlepszą kryjówką


lubię te rytuały.
i świadomość, że znów przyzwyczaiłam się
do Ciebie. obok.

Brak komentarzy: